Home      Groby Sybiraków w Nałęczowie
Groby Sybiraków w Nałęczowie
 
     Ludziom, oderwanym, od kraju ojczystego wbrew własnej woli, towarzyszy nieodstępnie pragnienie, ażeby choć ich kości spoczęły na ojczystej ziemi. Nie wszystkim jednak los pozwolił urzeczywistnić te pragnienia. Spoczywają wśród obcych nieznani, zapomniani przez swoich, i chyba dopiero w dzień sądu ostatecznego duchy ich złączą się z tymi, których za życia kochali nad wszystko, dla których poświęcali byt, mienie i życie. Do szczęśliwych więc zaliczyć trzeba tych, co powrócili do kraju w pełni świadomości, że są wśród swoich i wśród swoich żywot zakończyli. To, co przebyli za życia, złożyli jako ofiarę na ołtarzu wielkich umiłowań, a jedyną ich nagrodą jest, że śmiertelne szczątki swoje mogli złożyć obok kości praojców.
 
     Niewiele jednak cmentarzy naszych dało przytułek szczątkom pośmiertnym tych wygnańców. Przeważnie groby ich znajdują się na cmentarzach przy większych skupieniach ludności; cmentarze wiejskie bardzo rzadko groby takie posiadają. Wyjątkiem też wśród nich jest cmentarz przy kościółku parafialnym w Bochotnicy (obok Nałęczowa), gdzie znajduje się dotąd siedem grobów dawnych wygnańców. Spoczywają tu malarz: Andriolli, lekarz Chmielewski, doktorowa Lasocka, ziemianin wołyński Mokrzycki, doktor Nowicki, Oskierczyna, żona ziemianina z Litwy, i Rodkiewicz, były oficer wojsk cesarsko-rosyjskich.
 
 
   
            Pomnik Michała Elwira Andriollego                             Pomnik Teodozyi Oskierczyny                      Pomnik D-ra. Fortunata Nowickiego
 
   
                       Pomnik Maryi Lasockiej                                      Pomnik Juliana Mokrzyckiego                       Pomnik Konrada Chmielewskiego
 
  Pomnik Henryka Rodkiewicza  Fot. Zb. Czarkowski
 
     Z liczby wymienionych powyżej pierwsze spoczęły tu zwłoki Teodozyi Oskierczyny, małżonki Aleksandra Oskierki, ziemianina z Litwy. Zacna ta kobieta towarzyszyła mężowi, skazanemu do ciężkich robót w Usolu. Wróciła do kraju z nadwątlonem już zdrowiem. Gdy w Nałęczowie powstało uzdrowisko, pan Aleksander O. nabył tu plac i wystawił willę, w której razem z żoną co lato przemieszkiwał. Świeże i zdrowe powietrze Nałęczowa zaledwie na lat kilka przedłużyło życie chorej. Zmarła tu w roku 1884 dnia 26 czerwca, pozostawiając po sobie pamięć iście świętej niewiasty.
 
     Drugie z kolei z listy pomienionej spoczęły tu szczątki Dr. Nowickiego, jednego z inicyatorów i założycieli dzisiejszego Zakładu Leczniczego w Nałęczowie, Dr. Nowicki, jeszcze przed wybuchem powstania aresztowany, a stąd łagodniej osądzony, nie dotarł do Syberyi. Internowany w Tambowie, podniósł tam i na szeroką skalę rozwinął zakłady kąpielowe w Lipecku. Uzyskawszy pozwolenie powrotu do kraju, powziął myśl urządzenia podobnych zakładów na terytoryum Królestwa Polskiego. Poszukując odpowiedniego punktu, wybrał Nałęczów, który posiadał już tradycye lecznicze i wodę żelazistą, znaną ze skuteczności, gdyż jeszcze na kilkadziesiąt lat przedtem leczyli się tu feldmarszałek ks. Adam Czartoryski i ksiądz biskup łucki, Cieciszowski. Dr. Nowicki w ciągu lat kilku uporządkował zrujnowane budowle i urządził Zakład Leczniczy, który stał się zbiorowiskiem przyjezdnych z całego obszaru dawnej Rzeczypospolitej i ogniskiem, w którym się skupiały myśli i dążności, mające dobro ogólne na celu. Kierował on Zakładem w ciągu lat czterech, poczem ustąpił, a chory i rozgoryczony w roku 1885 życia dokonał.
     Trzecim z kolei wygnańcem, pochowanym na cmentarzu bochotnickim, był Henryk Rodkiewicz, niegdyś oficer rosyjski, za udział w wypadkach 63 roku skazany do ciężkich robót na Syberyi. Ostatnie lata spędził na stanowisku administratora Zakładu Nałęczowskiego.
     Czwartym z rzędu zmarłych w Nałęczowie wygnańcem jest znany malarz i ilustrator Michał Elwiro Andriolli, pochodzący z Wilna. Lat kilka przebył na wygnaniu w Syberyi, skąd też czerpał natchnienie do całego cyklu obrazków sibirskich. Przywieziono go do Nałęczowa ciężko już chorego i tu, pomimo najtroskliwszej opieki przyjaciół, dokonał życia dnia 23 sierpnia 1893 roku. W lat kilka po nim spoczął na tymże cmentarzu ziemianin Julian Mokrzycki, z powodu wypadków 1863 roku skazany do ciężkich robót, które odbywał w Usolu. Zamożny niegdyś, po skonfiskowaniu mu majątku, ciężką pracą musiał zarabiać na utrzymanie rodziny, która mu towarzyszyła na wygnanie. Pod koniec życia, krzepki jeszcze starzec, był administratorem Zakładu Leczniczego w Nałęczowie i na tem stanowisku zmarł niespodziewanie dnia 7 stycznia 1898 r.
 
     Ś. p. Mokrzycki był ojcem dwóch znanych literatek polskich: Faustyny Mokrzyckiej i Mieczysławowej Brzezińskiej. W tymże samym roku zeszła z tego świata nieodżałowana towarzyszka wygnania, małżonka doktora Lasockiego, Marya z Mianowskich, która jako młodziutka żona, dzieląc dolę męża odbyła z nim uciążliwą podróż etapami od Żytomierza aż do Usola na Syberyę. Życie jej, pełne cichych cnót i zaparcia siebie, otoczyło pamięć jej czcią powszechną.
     Siódmym wreszcie wygnańcem, tu spoczywającym, jest doktor Konrad Chmielewski, współzałożyciel Zakładu Leczniczego w Nałęczowie i długoletni jego dyrektor. Jeszcze przed wybuchem powstania zesłany do Tomska, przebył tam najcięższe dla Litwy chwile, co go jednak uchroniło od rąk Murawjewa. Zjednał sobie wszędzie, gdzie był, miłość, na co zasługiwał bezwarunkowo otwartem dla wszystkich sercem i chętną gotowością śpieszenia z pomocą wszędzie, gdzie widział jej potrzebę. Zmarł na stanowisku dyrektora Zakładu Leczniczego w Nałęczowie 10 sierpnia 1899 roku, gorąco opłakiwany przez wszystkich, którzy go bliżej znali i wielkie jego serce ocenić umieli. Był on ojcem dwu znanych pracowników: Konrada - przyrodnika i Zygmunta - technika. Na nim kończy się dotychczasowa lista spoczywających na cmentarzu bochotnickim wygnańców.
     Kilku nas, starców, stałych mieszkańców Nałęczowa, oczekuje tu swojej kolei.
                                                                                                                                                                                                             H. Wiercieński
 
 

 
 


Wspierane przez Hosting o12.pl
Najlepsze strony historyczne